Kilka lat temu okryłem Google Readera, czyli czytnik RSS-ów, dzięki któremu mogłem mieć w jednym miejscu zgromadzone wszystkie serwisy, które przeglądam na co dzień. Już nie musiałem wchodzić na każdy z nich, aby sprawdzić czy pojawiło się coś nowego. To wszystko miałem w jednym miejscu. Korzystałem z tego świetnego rozwiązania do czasu aż Google stwierdziło, […]

Read More
Loading...